Miałam wtedy 16 lat i szłam pieszo w pielgrzymce na Jasną Górę. To był jeden z tych dni, gdy upał lał się z nieba, nogi miałam obolałe i otarte, do tego okres i silne zmęczenie. Każdy krok bolał. Byłam wycieńczona, sfrustrowana i bliska rezygnacji.
I nagle – przyszła myśl. Nie jakaś genialna ani nadzwyczajna, choć dla mnie wówczas – tak: „Ale przecież ja nie muszę tu być” Skoro nie muszę, to… co ja właściwie chcę? Po chwili odpowiedź przyszła z głębi: „Ja chcę iść. To mój wybór.”
I to był moment przełomowy.
Nie dlatego, że zniknął ból, bo nadal go odczuwałam, choć słabiej. Coś się zmieniło we mnie w środku. Szło mi się lżej, spokojniej. Przestałam być ofiarą okoliczności – zaczęłam być autorką własnej decyzji.
Dziś wiem, że to była nie tylko młodzieńcza refleksja. To był pierwszy kontakt z wewnętrzną wolnością i sprawczością. Psychologia ma na to nazwę: autodeterminacja.
A Radykalne Wybaczanie mówi wręcz: „To Ty to wybrałaś. I to ma sens.”
Teoria autodeterminacji: wewnętrzna siła wyboru
Według teorii autodeterminacji (Self-Determination Theory, E. Deci & R. Ryan), człowiek rozwija się najpełniej, gdy spełnia trzy podstawowe potrzeby psychiczne:
- Autonomia – poczucie, że mamy wpływ, że to my wybieramy.
- Kompetencja – przekonanie, że potrafimy sobie poradzić.
- Relacyjność – bycie w prawdziwym kontakcie z innymi.
Motywacja oparta na tych trzech filarach – a więc motywacja wewnętrzna – daje trwałą siłę, sens i odporność.
A co pokazują badania?
- Osoby działające z wewnętrznego wyboru mają lepsze zdrowie psychiczne,
- są bardziej wytrwałe i odporne na stres,
- doświadczają mniejszego bólu i zmęczenia niż osoby „zmuszane” lub sterowane z zewnątrz [Deci & Ryan, 2000].
W moim przypadku – kiedy uświadomiłam sobie, że mogę zrezygnować, ale chcę iść – nagle moja motywacja przeszła z zewnętrznej (bo trzeba, bo inni idą) na wewnętrzną (bo to mój wybór). I to wszystko zmieniło.
Radykalne Wybaczanie: zmiana perspektywy – z poziomu duszy
W nurcie Radykalnego Wybaczania (C. Tipping) mówi się o jeszcze głębszej perspektywie. Nie tylko: „Mam wybór”, ale: „To ja – jako dusza – wybrałam to doświadczenie.”
Z tej perspektywy nie jestem już ofiarą zdarzeń, ciała, upału, zmęczenia. Jestem kimś, kto – nawet jeśli tego nie rozumie – świadomie uczestniczy w swojej drodze.
Kiedy powiedziałam sobie: „Nie muszę iść, ale ja chcę”– dokonałam właśnie tej duchowej przemiany: przestałam walczyć z rzeczywistością. Uznając, że mam wybór – przestałam cierpieć.
W Radykalnym Wybaczaniu mówi się: „Nie jesteś ofiarą. To wszystko dzieje się DLA Ciebie – nie przeciwko Tobie.”
Ta zmiana perspektywy nie zmienia faktów – ale zmienia energię, z jaką przeżywamy fakty.
To często wystarcza, by ciało odczuło ulgę, a serce – wolność.
Co na to nauka: ciało reaguje na wybór
Badania z zakresu psychoneuroimmunologii pokazują, że:
- poczucie sprawczości obniża poziom kortyzolu (hormonu stresu),
- zwiększa aktywność obszarów mózgu odpowiedzialnych za regulację emocji (kora przedczołowa),
- wpływa na niższe odczuwanie bólu – nasz mózg inaczej przetwarza bodźce bólowe, gdy czujemy, że działamy z własnej woli.
Jedno z badań wykazało, że osoby, które mogły wybrać intensywność ćwiczeń fizycznych, odczuwały mniej bólu mięśniowego i szybciej wracały do równowagi hormonalnej, niż te, które były przypisane do z góry ustalonego planu [Leotti, Iyengar, Ochsner, 2010].
Co to znaczy dla nas?
Nie chodzi o to, by ignorować trudne emocje, ból czy zmęczenie, ale o to, by zatrzymać się i zapytać siebie: „Czy ja naprawdę muszę? A może… wybieram?” To jedno pytanie potrafi przerwać wewnętrzną pętlę walki, napięcia i cierpienia i otworzyć drzwi do innego poziomu życia – opartego na wolności, świadomości i uznaniu sensu.
Nie musimy cierpieć, by iść przez życie. Nie musimy być ofiarami własnych decyzji, ciał, sytuacji. Czasem wystarczy jedna zmiana: „Nie muszę. Ja chcę.”
Z perspektywy psychologii – to motywacja wewnętrzna.
Z perspektywy duchowej – to świadomy wybór duszy.
Z perspektywy ciała – to ulga, oddech, lżejszy krok.
Jeśli chcesz pójść tą drogą…
Na blogu znajdziesz więcej inspiracji i wsparcia, zajrzyj do kategorii: Radykalne Wybaczanie, Medytacja, Hipnoza. Jeśli poczułeś, że coś w Tobie poruszyło się podczas czytania – zapraszam Cię na indywidualną sesję Radykalnego Wybaczania lub hipnoterapii, bo czasem wystarczy jedno zdanie, by wszystko się zmieniło. I najczęściej brzmi ono:
„Ja wybieram.”

